Wiersze
Trzy drogi, którymi przychodzą słowa
Wszystko powstaje u jednej osoby, ręcznie. Wiersz napisany dla kogoś nigdy nie trafia do nikogo innego.
Nr 01
Kolekcja
Gotowe wiersze na okazje, które przeżywamy wszyscy: śluby i rocznice, urodziny, narodziny dziecka, nowe mieszkanie, podziękowania i pożegnania.
Poroża Jeleni
Ósmy dzień sierpnia, gorący, letni zawrócił nam w głowach
Spowodował wariację, melodii tak cudną, w tych zielonych borach
Staliśmy tam splątani myślami, duszami i czym jeszcze tylko możliwe
Uznaliśmy to za dowód naszej niezmąconej miłości, a to wcale nie ckliwe
To piękne tak czuć, że przynależysz do kogoś, kogo jeszcze nie tak dawno
Nie znałeś kompletnie, nie wiedząc, że ta dusza będzie kiedyś Twoją, barwną
Wypełni Twój świat kolorami, których dotychczas nie znałeś, nie mając pojęcia
Że skradnie Twe serce, Twój umysł, wpłynie do wnętrza mocno zaciskając w objęcia
Wciąż czuję motyle w brzuchu kiedy patrzę w lazurowe, pełne iskier źrenice
Płomienne, buchające z wnętrza Twego blasku wpatrujące się w me zarumienione lice
Moja miłość do Ciebie jest wieczna, nieunikniona, mknie niczym kormorany po nieba bezdrożach
Jest niesamowicie piękna, kunsztownie mości się niczym krople deszczu na jelenich porożach
Spowodował wariację, melodii tak cudną, w tych zielonych borach
Staliśmy tam splątani myślami, duszami i czym jeszcze tylko możliwe
Uznaliśmy to za dowód naszej niezmąconej miłości, a to wcale nie ckliwe
To piękne tak czuć, że przynależysz do kogoś, kogo jeszcze nie tak dawno
Nie znałeś kompletnie, nie wiedząc, że ta dusza będzie kiedyś Twoją, barwną
Wypełni Twój świat kolorami, których dotychczas nie znałeś, nie mając pojęcia
Że skradnie Twe serce, Twój umysł, wpłynie do wnętrza mocno zaciskając w objęcia
Wciąż czuję motyle w brzuchu kiedy patrzę w lazurowe, pełne iskier źrenice
Płomienne, buchające z wnętrza Twego blasku wpatrujące się w me zarumienione lice
Moja miłość do Ciebie jest wieczna, nieunikniona, mknie niczym kormorany po nieba bezdrożach
Jest niesamowicie piękna, kunsztownie mości się niczym krople deszczu na jelenich porożach
Wiersz o miłości, która zaczęła się ósmego sierpnia, w zielonych borach
Nr 02
Wiersze na zamówienie
Pisane od środka Waszej historii. Jak się poznaliście, żart, który rozumie tylko Wasza rodzina, uczucie zwyczajnej wspólnej niedzieli.
Czarne Liście
Czarne niczym węgiel liście za oknem trzepoczące na wietrze
Patrzę na nie zza okna moszcząc się wygodnie z kieliszkiem wina koniecznie
Takie to szaleństwa dziś nam grają od jakiejś czwartej popołudniu
Długo jasno, długo ciepło toż to lato a nie wieczór w zimnym grudniu
Tak sobie siedzę i patrzę na Ciebie mój Kochany
Kocham Cię za te brew Twoich firany
Za każdą cząstkę Twego ciała i ramiona mnie tulące
Za Twoje uśmiechnięte zmarszczki i oczy kojące
Jesteś moim wypełnieniem i cudownością w dniu niejednym
Moim słodkim uniesieniem, nadzieniem tak niesamowicie pięknym
Tymczasem wino kończy swój taniec zapachowy, czas na nowo wskrzesić go
Kielich pusty stać nie może póki myśli wkoło krążą nie wiadomo gdzie brną
Patrzę na nie zza okna moszcząc się wygodnie z kieliszkiem wina koniecznie
Takie to szaleństwa dziś nam grają od jakiejś czwartej popołudniu
Długo jasno, długo ciepło toż to lato a nie wieczór w zimnym grudniu
Tak sobie siedzę i patrzę na Ciebie mój Kochany
Kocham Cię za te brew Twoich firany
Za każdą cząstkę Twego ciała i ramiona mnie tulące
Za Twoje uśmiechnięte zmarszczki i oczy kojące
Jesteś moim wypełnieniem i cudownością w dniu niejednym
Moim słodkim uniesieniem, nadzieniem tak niesamowicie pięknym
Tymczasem wino kończy swój taniec zapachowy, czas na nowo wskrzesić go
Kielich pusty stać nie może póki myśli wkoło krążą nie wiadomo gdzie brną
Napisany bez żadnej okazji, co bywa najlepszym powodem
Nr 03
Wiersze refleksyjne
Spokojniejsze, głębsze utwory do oprawy, do wnętrz i do dzienników. Słowa, przy których się mieszka, a nie tylko takie, które się wysyła.
Po angielsku i po polsku
Każdy wiersz może powstać po polsku, po angielsku
albo w obu językach naraz, jako dwie wersje tej samej myśli.
Dla par polsko-angielskich, wesel polonijnych
i rodzin, w których jedna strona stołu mówi inaczej niż druga,
to pamiątka, którą rozumieją wszyscy.
albo w obu językach naraz, jako dwie wersje tej samej myśli.
Dla par polsko-angielskich, wesel polonijnych
i rodzin, w których jedna strona stołu mówi inaczej niż druga,
to pamiątka, którą rozumieją wszyscy.
Nikt przy stole nie musi niczego tłumaczyć